Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna Forum dyskusyjne ZGRYZ
Serwis techników dentystycznych i protetyków
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Czeladnik szuka.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Tematy bieżące
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elitata



Dołączył: 01 Mar 2014
Posty: 5

PostWysłany: Sro Sty 11, 2017 12:21 am    Temat postu: Czeladnik szuka. Odpowiedz z cytatem

Uszanowanie.


Mili Państwo.


Mam na imię Tomasz, mam 40 lat.


Od kilku lat legitymuję się dyplomem zawodowym TD.
W ciągu tych kilku lat zajmowałem się protetyką w zakresie podstawowym - akryle, w Polsce i w Irlandii.
Obecnie chciałbym poszerzyć swoją wiedzę jak i umiejętności w zakresie wykonawstwa prac z zakresu metalurgii i ceramiki.
Konkretnie?
Chciałbym nauczyć się robić korony, mosty, protezy szkieletowe, etc.
Jak zapewne domyślają się Państwo, moja wiedza w zakresie w/w jest czysto teoretyczna, szkolna, a więc, nie czarujmy się, albo bardzo uboga, albo wręcz nijaka.


Zwracam się więc z zapytaniem, czy w gronie szanownych Państwa znalazłby się ktoś chętny by pomóc mi w moim zamierzeniu?


Jak wyobrażam sobie to ja?
Otóż, rozwiązań jest kilka.
Mogę podjąć praktyki zawodowe w charakterze czeladnika.
Mogę przyjąć propozycję odbycia kursu.
Mogę podjąć pracę, na przykład w charakterze młodszego technika /pomocnika z przyuczeniem w międzyczasie do w/w.
Mogę podjąć się podwykonawstwa.


Oczywiście jestem też otwarty na wszelkie inne propozycje.


Dlaczego tak akurat?
Nie chcę uczestniczyć w komercyjnych kursach i nie chodzi tu absolutnie o kwestie finansowe, a o to, że nie wierzę, że można nauczyć się praktycznie tego działu protetyki w weekend czy dwa. Nie ma nic bardziej cennego, jak uważam, niż praca z "mistrzem";, obserwowanie i uczenie się.
Skoro o rozliczeniach...
W tej materii też dopuszczam szeroką elastyczność uzależnioną od formy naszej umowy. Prowadzę własną działalność gospodarczą, a więc w przypadku zatrudnienia mnie, problem składek ZUS pracodawca może mieć z głowy.


Kilka słów o sobie.
Może ważne to dla kogoś, może nie, ale myślę, że warto.


Tak jak wspomniałem, mam 40 lat. Jestem mężem i ojcem.
Z "pierwszego" wykształcenia jestem informatykiem, jednak ten zawód mnie nie porywa, choć przyznam, że pewne sukcesy na jego polu mam.
Techniką protetyczną interesowałem się od dawna i bardzo podobał mi się ten zawód. Jego nauka sprawiała mi wiele radości, co znalazło swoje odzwierciedlenie w tym, że ukończyłem szkołę z jedną z najwyższych not. Niestety, tak jak pisałem na początku - szkoła, a praktyka zawodowa, to dwie różne bajki, z czego zapewne wielu z Państwa zdaje sobie sprawę, a więc moję piątkowe oceny i wiedza teoretyczna nie idą w parze z umiejętnościami, praktyką.
Mam kilka hobby. Niektóre związane z wykształceniem, niektóre trochę wariackie - choćby motocykle, niektóre bardzo przyziemne - wędkowanie, majsterkowanie, motoryzacja.
Uwielbiam czytać!
Bardzo lubię muzykę.
Palę papierosy, ale "stety" bądź być może niestety nie piję. Poza papierosami, nie palę nic więcej, jak i nie posiłkuję się żadnymi "smakołykami" no może poza adrenaliną (pisałem - motocykl). Wink
Dlaczego wspominam o używkach? Aby podkreślić swoją dyspozycyjność i to, że z podjętych wyzwań/obowiązków wywiązuję się bezzwłocznie i można na mnie polegać . Very Happy
Nie "pyskuję", nie cwaniakuję, kieruję się zasadami przyzwoitości i lojalności.


Jestem mieszkańcem powiatu Mrągowskiego, dlatego też, wyobrażam sobie, że ewentualne propozycje w zdroworozsądkowym zakresie byłyby najkorzystniejsze dla obu stron gdyby współpraca odbywała się w jego okolicy. Nie mniej jednak gotów jestem wysłuchać i wziąć pod uwagę wszelkie propozycje.


Liczę na Państwa życzliwości.
Polecam się.


Oczekuję wstępnych propozycji tu na forum, na priv.


Serdeczności


Tomek
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrasz



Dołączył: 14 Sty 2005
Posty: 1469

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 11:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Choć nie jestem mieszkańcem powiatu mrągowskiego - fajnie mi się to czytało. Pozdrawiam. Wink
_________________
Jeśli myślicie, że którakolwiek z organizacji zrzeszających techników dentystycznych w Polsce działa w Waszym interesie - to... nikt nie zabrania Wam myśleć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elitata



Dołączył: 01 Mar 2014
Posty: 5

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 3:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękuję, miło mi. Very Happy

Martwię się jednak, bo odzewu brak.
W mojej rodzinnej miejscowości i ościennych, niestety nie mogę liczyć na pomoc, co poniekąd rozumiem, więc chyba przyjdzie mi wędrować w poszukiwaniu po kraju.

Oooo smutny losie! Tułaczka w poszukiwaniu wiedzy przede mną!! Razz

Serdeczności
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kilden



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1222

PostWysłany: Sro Sty 18, 2017 11:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Elitata

No ja to jestem pod wrażeniem Twojego CV Laughing i gdybyś mieszkał bliżej mojej pracowni chętnie bym Ci pomógł.

Ale nie zniechęcaj się. Jeżeli to co piszesz jest prawdá to najprawdopodobniej znajdziesz labor,który Cię przygarnie.
W każdym razie , będę Ci kibicował i trzymał kciuki.

Pozdrowionka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elitata



Dołączył: 01 Mar 2014
Posty: 5

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 10:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co tu mieć do ukrycia?.. Very Happy
Przecież nie będę rżnął głupa, że taki wybitny technik ze mnie, a pałęta się bezpańsko niedoceniony. Lepiej stawiać sprawę jasno i szczerze, oszczędzając przy tym czyjegoś i swojego - czasu i nerwów.

Staram się być skromnym i pokornym czlowiekiem, natomiast, nie ukrywam, że często słyszę od lekarzy dla których robię akryl, a i pacjentów, słowa uznania i zapytania, kiedy zacznę robić coś bardziej ambitnego. No ale... co mam partaczyć i eksperymentować na pacjentach i lekarzach, skoro po prostu nie umiem, nie mam wprawy i podstawowego doświadczenia? - Nie nie, nie tędy droga.

Chociaż... wiecie co? Ten akryl (protezy akrylowe) tak często jest traktowany po macoszemu. Czytam, obserwuję i tak często zauważam, że sporo osób wyraża się na jego temat lekceważąco, jako zło konieczne, a przecież nie sposób nie zauważyć, że to nadal bardzo popularny produkt. Tak wiele osób "wiesza na niego psy", a ze zgrozą obserwuję, że przy tym dosyć często jakość produktu wychodzącego z laboratorium jest "średniej" jakości i wtedy myślę sobie tak :
- Jak ktoś chce wykonywać "poważną protetykę", skoro nie przykłada się na tyle dobrze i nie wkłada serca w tak podstawową technikę?
Skoro brak estetyki, zachowania zasad w akrylu, to jak można się brać za ceramikę, etc.? Rób choćby najprostsze rzeczy, ale rób je z sercem, rzetelnie.

To już chyba z pięć lat, jak robię sam akryl. Lubię ten materiał pomimo minusów pracy z nim. Nie narzekam też na ilość zleceń. Tylko... gdzieś tam ta ambicja się odzywa, żeby iść dalej. Kuszą też oczywiście większe zarobki za stosunkowo krótszą pracę.
...No i "pytają kiedy"! - tak jak wspomniałem. Very Happy Razz

Pracowałem w Irlandi. Faktycznie nie chcieli mnie wypuścić z pracowni gdy powiedziałem, że chcę wracać do Polski, ale... cholera, tam jakość prac wykonanych przez ich rodzimych fachowców tak często była na żenująco niskim poziomie, że każdy komu udało się zrobić proteze z płytą wolną od drobinek gipsu i z zaznaczonymi szyjkami (już nawet nie modelowaniem), był na wagę złota. Nie generalizując może jednak, bo kilka prac zachwycających, wykonanych przez Irlandczyków widziałem.

Będę szukał w miarę możliwości i pewnie wreszcie znajdę miejsce gdzie się nauczę i popraktykuję, ale nie mam zamiaru uciekać się do kłamstw, kolorowanie swojej osoby i opowiadania bajek - za stary cap ze mnie żeby infantylnie konfabulować. Myślę też, że szczerość i prawda to jeden z wyrazów szacunku dla drugiego, człowieka, więc...

Cholera, gaduła ze mnie i filozof, ale ja tak mam, że hołduję starym zasadom - życzliwości, etyki, lojalności, no i pokory.
Ale jeżdżę na motocyklu, więc trochę też szataństwa we mnie jest (z umiarem). Twisted Evil Very Happy

Serdeczności
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrasz



Dołączył: 14 Sty 2005
Posty: 1469

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 12:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twoje spostrzeżenia co do akrylu są bardzo trafne. Mógłbym je jeszcze bardziej rozwinąć (np. o zależnościach pomiędzy pracami na NFZ, a ich jakością oraz wiele, wiele innych), ale może kiedy indziej.


Ps. Byłoby fajnie przenieść powyższe posty do "Tematów bieżących". Może rozwinąć się interesująca dyskusja. Sądzę, że Elitata może nam wszystkim jeszcze dużo ciekawych rzeczy opowiedzieć, nie tylko o sobie samym. Wink
_________________
Jeśli myślicie, że którakolwiek z organizacji zrzeszających techników dentystycznych w Polsce działa w Waszym interesie - to... nikt nie zabrania Wam myśleć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
closer



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 248

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 9:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Elitata napisał:

Chociaż... wiecie co? Ten akryl (protezy akrylowe) tak często jest traktowany po macoszemu. Czytam, obserwuję i tak często zauważam, że sporo osób wyraża się na jego temat lekceważąco, jako zło konieczne, a przecież nie sposób nie zauważyć, że to nadal bardzo popularny produkt. Tak wiele osób "wiesza na niego psy", a ze zgrozą obserwuję, że przy tym dosyć często jakość produktu wychodzącego z laboratorium jest "średniej" jakości i wtedy myślę sobie tak :
- Jak ktoś chce wykonywać "poważną protetykę", skoro nie przykłada się na tyle dobrze i nie wkłada serca w tak podstawową technikę?
Skoro brak estetyki, zachowania zasad w akrylu, to jak można się brać za ceramikę, etc.? Rób choćby najprostsze rzeczy, ale rób je z sercem, rzetelnie.


Mam trzy uwagi:
1. Nie każdy technik protetyk lubi produkować protezy akrylowe ( ja nie lubię), gdy już muszę ( kolega z działu akrylowego na urlopie) to robię to jak najlepiej umiem. To samo dotyczy Ciebie, gdybyś miał zrobić podbudowę metalową pod koronę. Ponieważ trochę w akrylu robiłem i znam zasady artykulacji to nie jest to dla mnie temat nie do ogarnięcia.
2. Większość laborów w Polsce robi (też) akryl chociaż szefowie woleliby (tylko) porcelanę...czysty rachunek ekonomiczny.
3. Jak ktoś nie przykłada się do pracy to nie ma to znaczenia czy to są akryle , metal-porcelana , cad-cam, czy inne protetyczne gówno ..z drugiej strony można być mistrzem porcelany/akrylu a w innych działach dyletantem..bo brak chęci...ale nie zmuszajmy wszystkich protetyków by byli doskonali we wszystkich kierunkach protetyki.

Rozumiem jednak, że chodziło Ci badziej o dbałość o to jak wygląda produkt , który wychodzi spod Twojej ręki. Tu się zgadzam bo to jest Twoja wizytówka. Po latach robienia tego samego..gdy usłyszałem dzisiaj od lekarki, że korona pięknie się dopasowała to powiem szczerze,że jest to jakaś motywacja do tej monotonnej, powtarzalnej pracy.
_________________
Głęboka wiedza, bezinteresowność, humanitaryzm do granic ludzkich możliwości.Wielki Syn Wielkiego Narodu. Patriota i lekarz, znakomity skrzypek. Mąż, ojciec i dziad.Profesor doktór Jerzy Klemens Werner.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elitata



Dołączył: 01 Mar 2014
Posty: 5

PostWysłany: Pią Sty 20, 2017 11:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@ closer

Tak, zgadzam się z Tobą.

Użyłem skrótu myślowego, który sprawia wrażenie, że wymagam od wszystkich techników perfekcyjnego wykonania prac akrylowych.
Nie nie, nie o to mi konkretnie chodziło.
Każdy, choćby minimalnie zaangażowany w to co robi ma swojego konika, coś co lubi szczególnie. Wierzę i rozumiem, że może zaistnieć taka sytuacja, że ktoś bardzo nie lubi pracy z akrylem, za to przepada za projektowaniem i wykonywaniem np. szkieletów. Nie mniej jednak, jak sam o tym wspomniałeś, warto, by mimo wszystko pracując z akrylem zachowywał pewne zasady i trzymał się określonych norm i standardów, pomimo, że zajęcie i materiał dla niego niewdzięczny.
Wiecie, koleżanki, koledzy, z większym doświadczeniem - dla Was ten problem być może jest zmarginaliziwany i niezauważalny z racji stażu pracy, doświadczenia. Ja tak trochę odnoszę się do kolegów z moim stażem pracy, lub nawet krótszym, którzy tak często deklarują, że nie mają zamiaru doskonalić swych umiejętności w akrylu, bo nie uważają tego za "poważną protetykę" i tęsknię zerkają za tą "zaawansowaną". A sprawa jest prosta jak budowa cepa (by zrozumieć działanie młockarni warto właśnie zacząć od niego Razz ) - należy zacząć od podstaw, potem się doskonalić.

Natomiast kwestia estetyki i rzetelności wykonania...
Cóż, albo ktoś traktuje swoją pracę poważnie, albo nie. Ekonomia, rynek przeważnie szybko weryfikują w/w, a przynajmniej powinny.

Ja mówię otwarcie - jestem tradycjonalostą i uważam, że najlepszą drogą dla mnie jest przechodzenie przez kolejne stopnie "wtajemniczenia" na zasadzie właśnie czeladnika, a nie rozkapryszonego rewokucjonisty megalomana.
I tak całkiem poważnie, nie jako frazes - uważam, że zabawy w eksperymentowanie na pacjentach, bez wiedzy, doświadczenia, na zasadzie rzucania się samemu na głęboką wodę może skończyć się źle. I pół biedy gdy ucierpi tylko zranione ego i kieszeń, gorzej, gdy przez swoją ignorancję zrobi się komuś krzywdę.

Pozostaje jeszcze kwestia entuzjazmu, a wypalenia zawodowego. Cóż, to temat rzeka, choć w rzeczy samej, w naszym zawodzie w naszych standardach finansowych, komforcie pracy, etc. może być z tym bardzo różnie.

No i chyba najważniejsze. Przedstawiam swój punkt widzenia w oparciu o to, że mnie ten zawód naprawdę się podoba, ciekawi i jest też pewnym hobby. Ciekawi mnie w nim wszystko bez wyjątku. Nie jestem na niego skazany, nie jest przypadkowym wyborem, nie jest kaprysem. ... a to zasadniczo determinuje podejście do niego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
closer



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 248

PostWysłany: Sob Sty 21, 2017 2:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Elitata napisał:

Pozostaje jeszcze kwestia entuzjazmu, a wypalenia zawodowego. Cóż, to temat rzeka, choć w rzeczy samej, w naszym zawodzie w naszych standardach finansowych, komforcie pracy, etc. może być z tym bardzo różnie.

No i chyba najważniejsze. Przedstawiam swój punkt widzenia w oparciu o to, że mnie ten zawód naprawdę się podoba, ciekawi i jest też pewnym hobby. Ciekawi mnie w nim wszystko bez wyjątku. Nie jestem na niego skazany, nie jest przypadkowym wyborem, nie jest kaprysem. ... a to zasadniczo determinuje podejście do niego.


Ponieważ mój entuzjazm w stosunku do protetyki związany jest zwykle z komfortem pracy jaki narzuca mi lekarz..ciężko mi się odnieść statystycznie do tego tematu ale Pi razy oko spróbuję. To nie jest kwestia wypalenia zawodowego a raczej indywidualnych zapatrywań na daną sytuację relacji tech-lekarz.


Przykład dosyć świeży:
Pan doktor przysyła wyciski pod wkk docelowo z opakerem pod koronę pełnoceramiczną. Wykonuję wkład..po czym okazuje się, że nie pasuje w części korzeniowej. Doktor przywozi kolejny wycisk tłumacząc, że pobierał trzy razy i za każdym wychodzi inaczej..a ten, który przywiózł teraz jest ok. Wykonuję, oddaję i okazuje się,że wkk nie pasuje w części korzenowej i zbulwersowany doktor w opisie kolejnego etapu pracy daje upust swoim emocjom i sugeruje iż to, że nie potrafiłem zrobić "poprawnie" wkk powoduje iż on musiał zrobić go na kompozycie i nie wiadomo czy on się utrzyma.

To jest norma i jakieś 80 % przypadków postępowania lekarzy kontra technicy w moim doświadczeniu zawodowym. Te 20 procent to zachowania lekarzy, którzy po ludzku widzą, że czasami łatwo jest popełnić błąd a jeszcze łatwiej się do niego przyznać a kwestie ponownej wizyty pacjenta ( powtórka wycisku, dobór koloru, miara podbudowy itd..) skutkuje tym, że podczas wizyty końcowej mają komfort pracy i w efekcie pacjent, lekarz i ja jesteśmy zadowoleni z efektu. Bardzo nie lubię i wręcz nie szanuję ludzi, którzy nie potrafią się przyznać do błędu. Jesteśmy bardzo ułomni jako ludzie i nie możemy być zawsze perferkcyjni.. także zawodowo.

Cieszy mnie iż mimo wieku i stażu poszukujesz dróg rozwoju w zawodzie i kibicuję Ci w tym.
Samodoskonalenie czy poprzez zgłebienie wiedzy w znanym nam dziale , czy też nowym daje wymierne korzyści dla naszej pracy i co za tym idzie zadowolenie i komfort psycho-fizyczny czego życzę Tobie i reszcie techników.
_________________
Głęboka wiedza, bezinteresowność, humanitaryzm do granic ludzkich możliwości.Wielki Syn Wielkiego Narodu. Patriota i lekarz, znakomity skrzypek. Mąż, ojciec i dziad.Profesor doktór Jerzy Klemens Werner.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Elitata



Dołączył: 01 Mar 2014
Posty: 5

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 4:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

@closer

Martwią mnie te relacje technik - lekarz. Ja też jestem ich świadkiem i uczestnikiem.

Zmuszony jestem przyznać Ci rację, że często brak w nich profesjonalizmu, czy też zwykłej ludzkiej życzliwości, zrozumienia, o klasie nie wspominając.

Cóż, taki zawód wybraliśmy i chyba musimy godzić się z tym, że ma on "dwie strony".

Nie mniej jednak, ta nerwowość w narodzie, rozgoryczenie, zmęczenie, często niezwiązane z pracą, w niej właśnie znajduję ujście -w emocjach. To dosyć frustrujące.

Mogę tylko życzyć nam wszystkim, by sytuacje które opisujesz były możliwie zmarginalizowane.

I tak całkiem już po cichu, nieśmiało, bo ja przecież młody w tej branży, przyznam, że zawód ten jest ambitny i baaaaardzo wymagający jeśli chce się go wykonywać rzetelnie. Niestety...bardzo często niedoceniany, co przykre. Wielokrotnie słyszałem, a i byłem świadkiem gdy to Technik przyjął na swoje barki problem z pracą i uratował sytuację którą zawalił lekarz, nawet tego nie komentując "sprawcy" zmieszania.


Ale, nie ma co się żalić i szukać czarnych scenariuszy.




To co Mazurzy i Warmiacy, nie potrzebujecie tam do siębie takiego asa jak ja, żeby Wam trochę pomógł, czasem fajnie pogadał, a przy okazji popatrzył na ręce i trochę powypytywał?!
Ja tam nie chcę się narzucać, ale wiecie...choćby z ciekawości i dla uśmiechu. Popsuć nic Wam raczej nie popsuję, a czasem bywam przydatny w najbardziej zaskakujących momentach. Dodam, że część sprzętu w swojej pracowni wykonałem sam z powodu braku lub oszczędności pieniędzy i spisuje się po dziś dzień znakomicie, więc macie szansę też przechwycić całkiem sprawnego serwisanta, złotą rączkę. Razz

Serdeczności!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrasz



Dołączył: 14 Sty 2005
Posty: 1469

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 5:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Elitata napisał:
Martwią mnie te relacje technik - lekarz.

Te relacje nigdy nie były takie i pewnie również nigdy nie będą takie, jakie być powinny. Na to składa się tak wiele czynników, że sam się dziwię dlaczego w szkołach o profilu techniczno-dentystycznym nie ma jeszcze osobnego przedmiotu im poświęconego. Nabija się za to w głowy młodym adeptom sztuki techniczno-dentystycznej pusto brzmiące hasła o "dobru pacjenta" i temu podobne. I taki oto rozpoczynający swoją przygodę z protetyką technik, gdy widzi u swojego "partnera biznesowego" (czyt. dentysty), jak on "lekarz" traktuje "swoich" pacjentów (bardzo często z braku podstawowej wiedzy na tematy protetyczno-dentystyczne!), szybko zaczyna "przeglądać na oczy" i niestety czasami stara się go naśladować. Jeden problem rodzi kolejny, a spirala frustracji po obydwu stronach narasta coraz bardziej.

To bardzo złożony problem, który wałkowano na 1000 sposobów. Jak do tej pory, nigdy nie udało się go jednak właściwie rozwiązać. Było owszem kilka prób, chociażby pomysł studiów wyższych dla techników. To znowu wprowadziło jedynie podziały wewnątrz tej grupy zawodowej, a ci co obronili nawet tytuł magistra (no właśnie czego???), tak naprawdę nic na tym nie zyskali.

No cóż, życzę Ci Elitata, abyś zbyt szybko nie stracił swojego entuzjazmu i oby było nas - ludzi pozytywnie zakręconych, jak najwięcej. Wink
_________________
Jeśli myślicie, że którakolwiek z organizacji zrzeszających techników dentystycznych w Polsce działa w Waszym interesie - to... nikt nie zabrania Wam myśleć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
krocodyl



Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 468

PostWysłany: Pon Sty 23, 2017 9:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

piotrasz napisał:
Elitata napisał:
Martwią mnie te relacje technik - lekarz.

Te relacje nigdy nie były takie i pewnie również nigdy nie będą takie, jakie być powinny. :

Może coś się zmieni ? Wink
Na pytanie :
Cytat:
Jakie najpilniejsze działania znajdują się w harmonogramie aktywności prezydent ERO FDI na 2017 r.?

Anna Lella odpowiada :

Cytat:
W przyszłym roku planujemy dokończyć prace grupy roboczej ds. zespołu stomatologicznego nad tzw. profilem technika dentystycznego i przyjąć ten dokument na sesji plenarnej ERO. Jest to materiał wskazujący, jakie - naszym zdaniem - są: kompetencje zawodowe technika w Europie, kształcenie wymagane do wykonywania tego zawodu, zasady współpracy z lekarzem dentystą.

Nie są to oczywiście kwestie nowe – chodzi raczej o zbiorcze podsumowanie dotychczasowych dyskusji nad zasadami współpracy pomiędzy lekarzem a technikiem. Wygląda to różnie w poszczególnych państwach europejskich, stąd taki dokument wydaje się potrzebny i mamy nadzieję, że będzie mógł służyć jako podstawa do konkretnych uregulowań krajowych.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrasz



Dołączył: 14 Sty 2005
Posty: 1469

PostWysłany: Wto Sty 24, 2017 8:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krocodyl napisał:
Może coś się zmieni ? Wink


Cha, cha. Na pewno. Ze złego na gorsze. Wink

Cytowana przez Ciebie osoba, zasłynęła już na tym forum ze swojej "życzliwości" dla techników. Skoro się za to wzięła, oznacza że niektórzy technicy w Europie mają zbyt dużo swobody w swojej działalności. Trzeba zatem to jak najszybciej ukrócić "konkretnymi uregulowaniami krajowymi", aby czasem polskim technikom nie przyśniło się zbyt wiele.
_________________
Jeśli myślicie, że którakolwiek z organizacji zrzeszających techników dentystycznych w Polsce działa w Waszym interesie - to... nikt nie zabrania Wam myśleć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
krocodyl



Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 468

PostWysłany: Wto Sty 24, 2017 11:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anna Lella napisał:
W przyszłym roku planujemy dokończyć prace grupy roboczej ds. zespołu stomatologicznego nad tzw. profilem technika dentystycznego

Miejmy nadzieję , że w skład grupy roboczej wejdą przedstawiciele naszych ,szacownych organizacji Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrasz



Dołączył: 14 Sty 2005
Posty: 1469

PostWysłany: Wto Sty 24, 2017 11:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pewnie wejdą (pozory współpracy dla zasady muszą być zachowane), ale chyba tylko po to, abyśmy mieli znowu o czym pisać. Najważniejszym celem "naszych szacownych" w kontaktach z organizacjami dentystów, stało się już od dawna robienie dobrej miny do złej gry. Szczerze współczuję technikom zabierającym głos w sprawach dotyczących ich samych, na sesjach plenarnych organizowanych przez dentystów.

Skoro więc ERO FDI podejmuje jakiekolwiek działanie w sferze techniczno-dentystycznej, czy ktokolwiek zdrowo myślący jest w stanie uwierzyć, że robi to dla dobra techników?...
_________________
Jeśli myślicie, że którakolwiek z organizacji zrzeszających techników dentystycznych w Polsce działa w Waszym interesie - to... nikt nie zabrania Wam myśleć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Tematy bieżące Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dokument bez tytułu Dokument bez tytułu
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), informujemy, że Administratorem Państwa danych osobowych jest L.A.B. PRACOWNIA TECHNIKI DENTYSTYCZNEJ, Oboźna 7/39, 00-332 Warszawa. Przetwarzanie Państwa danych osobowych będzie się odbywać na podstawie art. 6 RODO w celach statystycznych, marketingowych i analizowaniu ruchu na stronie internetowej. Profilowanie używane jest w Google Analytics, Google AdWords. Dane będą przechowywane przez okres od 30 dni do 5 lat. Posiadacie Państwo prawo dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia. Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo zablokować tę opcję samodzielnie w ustawieniach przeglądarki.Akceptuję


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group