Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna Forum dyskusyjne ZGRYZ
Serwis techników dentystycznych i protetyków
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
implantoprotetyka WYCENA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Implatoprotetyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Pon Gru 08, 2008 8:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ten element to jest nic innego,jak jak mały konus ,o mocnym koncie stożka.bardzo trudny do odlania.dlaczego wisi ?
Masa.ekspansja,odlewanie,ta metoda jest dobra do mostów malych.Przy idealnie równych filarach protetycznych.Pozatym niema mowy o ingerencji,w abutment to co jest w ustach mamy na modelu.Do dużych trudnych mostów zalecana jest metoda z pośrednią czapką galwaniczną.Jako element beznapięciowy.i konstrukcja trzeciorzedowa.Straumann ściśle podaje co do czego.Ja odlewam te kapy WN i RN z wewnętrznym heksem gdzie przez częsć okluzyjną przykręcam do łącznika w dolderach i mostach jak i metoda zamknięta w koronach. .Mateusz mam kilka pytań? o jakich dużych mostach mówimy?Przy tej metodzie.minimalna nierówneległość powoduje że nie wejdzie na stopnień.wszysko wisi i ciągnie implanty.cdn
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Pon Gru 08, 2008 8:34 pm    Temat postu: ciąg dalszy Odpowiedz z cytatem

Skurcz.
patern, można i tak ale inaczej zachowuje się patern resin w końcowym momencie spalania,przy wzroście ciśnienia a inaczej pikuplast, co ma wplyw na jakość odlewu.Pozatym przy patern resinie jak jest z przyleganiem do stopnia po finirowaniu.
Kolejna sprawa to tutaj niema mowy o masach typu speed.
i teraz tak reasumując Mateusz jaki stop? Question Exclamation jeśli myślimy o tym samym to jest ok i mały problem. Wysłałem ci moje dane pozdrawiam Adler
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mateusz



Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 441
Skąd: zagramanica

PostWysłany: Pon Gru 08, 2008 10:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

problem mamy w nomenklaturze - ja nie znam polskich slow do nazywania poszczegolnych rzeczy ...
ale po kolei
stop - pallad ze zlotem - mniej wiecej 50 na 50. ale stop tez nie ma znaczenia - robilem podobne za 75 zlota na 25 innych takich ale tez na chromokobalcie - efekt podobny. nie wiem czy odstep miedzy platforma impalntu a koncem odlewu bedzie rozny na stali i na zlocie - takie eksperymenty nie byly poczynione (brak czasu)
odlewnia - heraus IQ czy jakos tak - proznia z indukcja - oni maja jedyna taka w ofercie. ale znajomemu padla kiedys jakas wloska wirowka indukcyjna - chyba fuzus i musial odlac wyciagnieta z piwnicy jakas przedpotopowa wirowka z palnikiem i efekt mial podobny
dlugosc mostow - hmm - wiesz, od jakiegos czasu nie uzywam w ogole gotowych elementow bo nie dzialaja tak jak powinny ale ponizej 5 punktow raczej nic nie trafaia do mnie na biurko, wiec trzeba liczyc okolo 8-12
jedyne co zauwazylem ze odleglosc jest wieksza jesli pozwole sobie na zdjecie czapeczki z pattern-resinu wiecej niz raz z modelu ale to jestraczej latwo wytlumaczalne
co do mas - nie pamietam kiedy uzywlaem innych mas niz highspeed - i nigdy nie stwarzalo to problemu.(z tego na ile pamietam platinuim nawet nie ma chyba opcji na program "nocny".(ktos tego wogole jeszcze uzywa? dla informacji mamy cala palete mas oslanaiajacych GC - ja lubie platinium ale koledzy uzywaja z powodzeniem tej zielonej (chyba special albo jakos tak).ale znajomek z bellavestem tez mial to spostrzerzenie wiec moim zdaniem to nie masa...
poruszyles ciekawa sprawe bo akurat ostatnio zaczalem pracowac z pikuplastem (zmienilem pracownie a w nowej sa obie masy)wczesniej tylko z GC. moim zdaniem nie ma roznicy - jezeli chodzi o odlewy - jedynie pikuplast berdziej sie leje przed zastygnieciem. oba pasuja genialnie - ale pamietaj ze uzywam spacera wiec nie robia laski.
beznapieciowo powiadasz - hmm - ja tam nie widze napiec na dobrze odlanym moscie - nic normalnie nie ma prawa mi stac - duze mosty na lacznikach ( 12 punktow ) i wszytsko pasuje a jeden plastik ze stajni straumanna i jest za krotko - troche dziwnie
ale tak jak pisalem - wyrzucilismy te biale plastikowe stozki i wszytsko gra i tak coraz wiecej mostow jest skrobanych w tytanie a tam juz zadnych napiec nie ma...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
artdentalphotography



Dołączył: 11 Gru 2007
Posty: 534
Skąd: Warszawa-Sadyba

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 12:14 am    Temat postu: Re: odpowiedź Odpowiedz z cytatem

Adler napisał:
Finir to jest frez 45 stopni do ściągania kanty w części zatrzaskowej plastiku.Czy łącznik pośredni czy masywny ma stopień.Na ten stopień wchodzi plastik który zaskakuje jak zatrzask i nanim modelujesz ale po odlaniu musisz to finirem przejechać.Bo nie wejdzie.Jak chcesz to ci wyślę katalog labolatoryjny.Straumann do każdej metody ma dokladny przewodnik labolatoryjny.Jeśli chodzi o model to jeśli go zabiera ,to kupuje analogi labolatoryjne.Co do ceny to jak byłem na kursach w Warszawie to rozmawiałem kiedyś z technikiem który ma super wiedzę,labor.sprzęt i jest dlamnie dużym autorytetem. Powiedział mi że to jest sprawa trudna i indywidualna.Im lepszy system tym lepiej zarobisz.




Finir to po francusku- "aby zakończyć"
Adler nie grypsuj.





Ostatnio zmieniony przez artdentalphotography dnia Wto Gru 09, 2008 12:42 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email OdwiedĽ stronę autora
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 12:28 am    Temat postu: odpowiedź Odpowiedz z cytatem

Osobiście uważam że masz ogromne szczęście,robiąc tak duże konstrukcje na implantach.I tak łatwo to idzie.
Widocznie wszyscy twoi lekarze korzystają z technologi 3D.łączniki czy kątowe czy proste.tworzą w ustach pacjenta, idealnie równeległą harmonijną całość.
Ja takiego szczęścia niemam.A byłem na paru kursach na zachodzie.Ale implanty robię tutaj.W przypadku dużych mostów to czy straumann czy inny system nie odlewam w całości dlatego że jak wkręcam analogi labolatoryjne to już widzę jaka będzie walka z równeległością.na filarach protetycznych robię czapy galwano i nato dopiero most.Licowanie.próba,pomijam luk twarzowy,artykulator.itd ale z tym też jest problem.Czapy są wklejone w most i osadzone .na filarach.cementowanie.Napisałeś że duże mosty odlewasz w jednym kawałku na implantach.Ja tak nie robię.dlatego że patrząc nato co dostaje jest to niemożliwe. W tym systemie.to dot; tego co napisałem o analizie tomograf.3D(.Jak w polsce przeciętnie każdy będzie zarabiał miesięcznie 1500euro to w każdej pracowni bedzie stolik tzwX1med 3D i software który sam projektuje nam szablon hirurgiczny.I implanty to same mosty.cdn
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 12:59 am    Temat postu: ciąg dalszy Odpowiedz z cytatem

co do chromo kobalu to tylko używam ten stop do belki na dwóch implantach w sztraumanie ale na kapach orginalnych.Strauman ma takie całe komplety dolewowe.
Ale do tego idzie masa Brevest M1 masa kamień ale wszystko siedzi.Pozostałe prace wszystko stopy złota.Wieland,Bego.itd.Metoda odlewowa palnik .Niewiem dlaczego ale w niemczech ciągle preferują tą metode do zlota.Poztałe masy to każdy technik jest ekspertem i ma swoje sprawdzone masy.Ja w pewnym sensie robię trochę schematycznie.Tak jak uczono.?
Co do tytanu to jest on znakomicie wypierany przez zirkon. Bylem w tym roku na czterech regionalnych targach w niemcach i Zirkon-Zahn Enriko Stegera robi furore i pozostale systemy.jeśli chodzi o ilość mostów którą robisz i to z jaką łatwością to opisujesz. To ja jestem naprawdę cienki. Dlatego że tych mostów aż tyle niemam.Pozatym Myśle nad tym problemem tych kap.Bo mnie zagieło .A coś się dowiem to napiszę
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 1:38 am    Temat postu: ciąg dalszy Odpowiedz z cytatem

I jeszcze jedna kwiestia.
Pytanie czy fajnie mieć dużo rozłegłych mostów na implantach.Fajnie każdy powie...ale ja po pierwsze to mało tego jest umnie.ale tego typu prac to się trochę boję.
Żeby czegoś nie spier....lić.
Dlatego że pacjent który decyduje się na taki most wcześniej co miał?I teraz czy lekarz i ja to dobry zgrany team czy ja to dobrej klasy artykulator a lekarz łuk twarzowy?czy lekarz wie co to jest przywrócenie równowagi czynnościowej poprzez leczenie implantologicze.Dysfunkcje,parafuncje.Biomechanika narządu żucia.zwarcie.kompas okluzyjny.prowadzenie.itd. Implantologia pociągneła za sobą rozwój wielu koncepcji leczenia protetycznego.Temat bardzo zlożony ale cieszy.Cieszy zwykla dobrze wykonana klapa na dwóch implant.czy jedna korona..I oczywiście same mosty brüki duże.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.iDZIEKUJE artdentalphotography za zdjęcie finira.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mateusz



Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 441
Skąd: zagramanica

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 1:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

>Adler
"duzo" to jest okrelenie wzgledne - jak sie pracuje samemu to duzo moze naczyc jeden most 12punktowy na tydzien. ja pracuje razem z 12 wymiataczami plus jest jeszcze dwudzistu paru chinoli ktorzy produkuja drobnice u siebie - to zmienia nieco perspektywe. przy takim przemiale prace trudne i duze powszednieja i nie ma jakiegos duzego "halo" kiedy laduje ci okolo 15tej na biurku np. most 8 punktowy na zatrzaskach i z wyfrezowana sciana jezykowa ktory musisz oddac do opakera dzien pozniej do 14tej. (zaznaczam ze pracujesz do 16tej i przy okazji masz kontrolowac inne prace ktore poniewieraja sie tu i tam).
piszesz o produkcji mostow na implantach na poziomie platform implantow - bez lacznikow.takich prac paktycznie nie wykonujemy - nie oplaca sie za duzo czasu sie temu poswieca i za duzo mozliwosci bledu. wszytsko to wysylamy do firm skrobiacych - procera, atlantis a ostatnio do cekamax ktora moze mieszac rozne platwormy z roznych dostacow - co jest megafajna sprawa...
to samo z zirkonzahnem. za duzo mozliwosci bledu i za duzo czasu trzeba na te systemy zuzyc - to sa fajne wynalazki jak pracowia ma 3 - 8 punktow na tydznien a nie 15 dziennie. zeby duze laby skrobaly cyrkon same musza miec ludka ktory sie tym zajmie - ludek swoje chce zarobic i koleczko sie zamyka - lepiej wyslac. poza tym tytan jeszcze dlugo nie zostanie wyparty przez cyrkon jak nie zaczna produkowac ladnych ceramik co cyrkonu.
a tak wracajac do tematu - jak mam prace mieszana - most oparty na zebach i lacznikach (albo samych lacznikach z ktorych czasem sie trafi cos na co mozna zalozyc gotowa kappe z plastiku) to wtedy sa jaja ale juz sobie z tym poradzilismy - nie uzywamu tych platsikowych gotowych ksztaltek i finito. jak ktos wie dlaczego tak jest to niech pisze - bedzie mial okazje rozwiazac zagadke Smile
pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 3:42 pm    Temat postu: odpowiedź Odpowiedz z cytatem

Straumann to jest moim zdaniem,jednym z najlepszych.systemów na rynku .Jak ktoś pracuje w tym systemie zgodnie z założeniem producenta wszystko,gra. Akurat mam dziś 12 numer das dental labor w którym cały dział implanty.
I znowu kapy ,a natym praca cyrkon.ale manualnie.Poruszyłeś ciekawy temat ale teraz.to ja już nic niewiem.
Np.Platforma implantu bez łącznika. Idea Question Shocked
Pracujesz w kombinacie protetycznym niewiem czy Na Malajach czy Indonezja.? ostatnio był u mnie lekarz który wyjechał do Angli na trzy lata.I mówił że tam wszystko przejdzie byle dużo i szybko. Bowiem stomatologia i protetyka zatrzymała się kiedy Pink flyod był na topie.I teraz nadrabiają w szybkim tempie.Pozatym byłbym ostrożny z wydawaniem opini na temat: dokladności danego systemu. Czy ceramiki, bowiem ceramiki już są tylko trza umieć nimi pracować. a niewiem jak tam u was jest.? Z jakością? Inny temat to mała pracownia czy duża.Kolejna sprawa mam wrażenie że twoja wiedza jest tak ogromna że np prof Wagner czy Koeck to jakieś pionki .a oni wlaśnie pracowali latami nad tą metodą którą można wykonać galwano.
pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mateusz



Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 441
Skąd: zagramanica

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

autorytety autorytetami - nie podwazam ale tych nie znam i z reguly nazwiska nie robia na mnie wrazenia. bylem na paru pokazach i kursach i wiesz - bywa roznie - czasem osoba prezentujaca dana technologie jest skrajnym ignorantem i nie wie nic poza waskim dzialem akurat prezentowanym a czasem osoby prowadzace kurs potrafia wbic mnie w siedzenie. jak w zyciu...
"poziomie platform implantow - bez lacznikow" korona przykrecana bezposrednio do implantu - bez lacznika czy innych dystansow...
kombinat - hmm, raczej nie - zwykla duza pracownia posiadajaca oddzial w hongkongu do wytwarzania tanszej masowki. inne labolatoria nie daja rady - wiem ze w polsce to raczej wydaje sie mocnym scenice-fiction ale moim zdaniem wczesniej czy pozniej dotknie ten problem i ten kraj. takie sa prawa rynku i efekty globalizacji. trudno z tym dyskutowac dopoki chinole beda dostarczac swoje wyroby z taka precyzja i predkoscia (o cenie nie wspomne)
kazdy system implantow ma wady i zalety. jak dotad nie nikt nie wymyslil idealnego. moim zadaniem straumann zadna rewelacja nie jest ale nie zmienia to faktu ze okolo 1\3 wszystkich prac na implantach jest wlasnie na jego platformach (obecnie u mnie na biurku - nie wiem jak sprawa wyglada gdzie indziej). co innego nasze dlubanie w pracowniach a co innego marketing wsrod lekarzy ze straumann robi najlepsze srubeczki....
z fajansami jest inaczej - tu sa raczej prywatne wymagania napalajacego ktore decyduja o efekcie koncowym ale wiadomo nikt nie zrobi cudow jak nie ma miejsca i ogranicza go rodzaj porcelany. nie moza przeciez dyskutowac efektow pracy na podbudowie z alumnii czy cyrkoni albo porownywac niskotopliwych ceramik z normalnymi - sa inne mozliwosci i tyle.
co do "dental labor". mimo calego szacunku dla tego pisma i tego jaki wklad ma w protetyke europejska nie mozna zaprzeczyc temu ze jest pismem niemieckim. w dojczlandzie calymi latami z uporem maniaka robiono np. teleskopy. wiekszosc tech. niemieckich ma teleskopy w jednym palcu. zasuwy i zatrzaski zreszat tez. to fajnie - zeby strzelic taka prace trzeba sporo wiedzy, umiejetnosci i sprzetu. no tak, ale po co. koszta olbrzymie, wizyt u lekarza tez sporo, mozliwosci przerobienia - praktycznie zadne. wniosek - pacjent wydaje kase lekarz zarabia a technik musi sie bez sensu narobic. niektore rzeczy mozna zrobic taniej i szybciej niekoniecznie robiac prace na zasuwach, zamkach czy innych teleskopach szczegolnie teraz kiedy wkrecenie srubki przestaje byc filozofia. niemiaszki maja swoje przyzwyczajenia i tyle. i to nawet nie technicy ale lekarze. taki tytan np. przez wiele lat usilowali wcisnac lekarzowi odlewany tytan. efekt jest taki ze obecnie lekarze maja srednie zaufanie do tytanu bo ten lany tytan jaki byl kazdy wie. coz z tego te obecnie szlifowany jest lepszy? nikogo to nie interesuje i dlatego lykaja cyrkon jak cieply boczek na swieta...
tak samo jest z zyrkonzahnem w dojczlnadzie. tak praktycznie kazdy labor sobie ten cyrkon skrobie - nawet w najwiekszej pipidowie. wydatek rzedu paru tysi eurakow na sprzet to zaden wydatek i dlatego tez tych prac w dentallaborze jest cala masa. i git, bo system jest interesujacy i daje olbrzymie mozliwosci ale nikt nie bedzie dyskutowal z tym ze jest pracochlonny i mozna podczas procesu produkcji sporo spieprzyc. niemcy opisuja w "DL"to co jest na topie i co sie u nich sprzedaje a u nas jest to w dalszym ciagu kosmosem. dla porownania skanerow etkon straumanna jest w niemczech okolo 680 (rozmawialem jakis miesiac temu z glownym szkoleniowcem ze stramanna) a w polsce nie ma zadnego. nawet w czechach maja jeden Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 5:44 pm    Temat postu: odpowiedź Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z tobą pod paroma względami. Ale nie ze wszystkim.Dlaczego?
Prcowałem w Niemczech 7lat.Wróciłem do Polski dlatego że zaczeło się tam nie dobrze dziać.Kasa taka jak na produkcji w Volswagenie.Zwykly technik to rzemieślnik po zawodówie.Zahntechnikmeister dopiero może coś powiedzieć.Ale jadąc do Niemiec bylem zielony jesli chodzi o implanty itd.Nie było łatwo ale opłacało się.W Polsce leży baza szkoleniowa jeśli chodzi o Implantologie.
Wracając do tematu.W okresie kiedy tam pracowałem to lekarze z Niemiec glownie połódniowe niemcy zaczeli wysyłać prace do Honkongu.Z DHLu lądowały samoloty i ładowaly kontenery prac.Z jakością tych prac było tak jak z wszystkim z Chin.Pomijam temat Finazamtu.Urzeduskarbowego.byla wtopa niezła.Ostatnio rozmawiałem z Lekarzem z Niemiec i oni chętnie by prace przysyłali do Polski. Bo wiedzą że polscy technicy robią super robote.Tym bardziej wiele pracowni robi prace dla lekarzy .którzy mają pacjentów z Niemiec.ale problem polega natym że rząd niemiecki trzyma na tym łapkę.Poza tym wydolność finasowa przeciętnego polaka jest taka że zęby na końcu ,ale i tak można fajną robotę zrobić.Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mateusz



Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 441
Skąd: zagramanica

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 9:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

baza lezy bo kto ma uczyc jak nikt nie wie co jest halo a co nie.
w polsce tech jeszcze klepia koronki ciagnione bo nieomylni lekarze polbogowie sobie zycza dla pacjenta to co jest najlepsze (nigdy nie zapomne jak taki jeden grubas ze zgierza usilowal mi wyperswadowac ze korona ciagniona - czy jak jaj tam - jest duzo lepsza od lanej....) jak talki baran jeden z drugim dalej beda wciskac ludziom szajs to tak bedzie jak jest i szlus. z drugiej strony pamietam tez z cede jakiegos lekarza z paroletnim stazem ktory stwierdzil ze po jakigo grzyba on ma investowac w kursy i systemy impalntow skoro i tak pacjent mu sie trafi raz na ruski rok a sa w jego miescie dwie firmy co juz kreca sruby i po co on ma kase tracic jak i tak ma opor roboty... i znow myslenie jak za krola cwieczka.
nie przecze ze jest w polsce od cholery dobrych technikow co potrafia to i owo - czesc tak jak ty - nauczyles sie za granica - inni samouki, kursy itd. ale srednia jest jaka jest.
o implantach malo kto slyszal a czesc ludzi wklady koronowo-korzeniowe myli z implantami... zascianek i ciemnogrod. nie pisze ze jest tak wszedzie oczywiscie ale srednia jaka jest kazdy wie. korona porcelanowa to luksus itp...
co do tajwanu, korei i chin. juz kiedys poruszalem ten watek. ale co tam napisze jeszcze raz. pierwszy raz zobaczylem prace z importu pare lat temu - 2003 czy jakos tak, na poczatku chromkobalt. i szybko stwierdzilem ze jak oni beda sobie produkowac taki syf to zbogiem - bo zadna konkurencja to nie jest... nie sledzilem tematu przez pare lat i tu nagle jak jakos w 2005 obejrzalem stal od tego samego dostawcy jeszcze raz... no i sory - szczena w dol. tak samo korony. na samym pocztaku syf-malaria a teraz pelen szacun. oczywiscie nie fronty dobrane pod kolor pacjenta i inne takie ale ladne posteriory trzymajce fason, kolor i radzace sobie calkiem ladnie w okluzji. taka calkiem ladna srednia... dodam tylko ze polepszyl sie temin dostaw przez te pare lat o 100% - robia szybciej od pracowni tu - na miejscu. w wysyleczka tam i nazad tydzien... z czym do ludzi? czesc lokalnych patalachow sie musiala zwinac no bo jak tu konkurowac z takimi przeciwnikami. oczywiscie tu na miejscu obsluga tajwanu to profesjonalisci w 100% a rekalmacje dwunastopunktowca dla jakiegos lekarza od siemiu bolesci robia bez mrugniecia okiem. jaki partacz wytrzyma taka konkurencje? chinole nie robia jeszcze impalntow, albo inaczej - nie robia ich jeszcze na tyle dobrze zeby mozna im bylo zaufac. w koncu to sa drogie prace i nie moza pozwolic zeby je spartaczyc. ale moje doswiadczenie mi podpowiada ze to kwestia czasu.(koronek tez kiedys niby nie potrafili i co z tego?) technologie i logistyke maja na pelnym wypasie i praktyka to juz tylko kwestia czasu. poza tym na cholere komus szostka gorna lewa z jakims bajerami? ma byc szczelna, pasowac w ryju zeby dentysta nie musial myslec i byc w kolorze A3. ot cala filozofia. w norwegii okolo 1\3 produkcji jest ze wschodu i ten stosunek ciagle wzrasta a male i kiepskie pracownie sie zamyka. duze albo dawno wspolpracuja albo maja otworzony swoj oddzial gdzies blisko lotniska z ktorym maja czeste polaczenia.
w koncu to ze zoltek to nie znaczy idiota. sam poznalem paru skosnych technikow i - sorry batory - pelen szacun.
wiec jak tylko w warszafce ceny koronek unormuja sie na odpowiednim poziome i na tajwanie bedzie mozna to zalatwic taniej lub (i) szybciej to bankowo ktos sie zajmie transportem - w koncu jak mawiaja synowie izraela : " lepszy byle jaki handel niz jakakolwiek praca..."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adler



Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 361
Skąd: Polska/DEU

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 10:35 pm    Temat postu: odpowiedź Odpowiedz z cytatem

Słuchaj ,działamy jak narazie w dwóch innych światach.I oby twoje prognozy się nie sprawdziły bo może być niewesoło.Poza tym polska to mały kraj.A na taką skale lekarze tego nie robią.Źeby wysyłać prace .
Wiesz ja mam trochę staroświeckie poglądy.na pewne sprawy.Tutaj cena za prace protetyczną to jest problem.I jest jeszcze jedna rzecz to jest entuzjazm do zawodu, A możliwosci niestety wynikają z lokalizacji gdzie.kto ma pracownie,i jaka jest sytułacja materialna,społeczeństwa i to co dany lekarz robi z protetyki.Pozatym intryguje mnie to czy lekarze z niemiec dalej wysyłają prace do Azji.pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Martin



Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 113
Skąd: Vratislavia

PostWysłany: Sro Gru 10, 2008 9:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temat nam trochę ewoluował ale szacun. Widocznie temat prawie tabu, bo 500 osób wyświetliło wątek a piszą tylko trzy.
Mateusz fajnie, że piszesz o realiach skandynawskich, traktuję to jako ciekawostkę.
Adler to chyba człowiek renesansu i dobrze.
Art jak zwykle zaskakuje profesjonalizmem (finir z obrazkami)
Skrajne poglądy na temat rynku wymuszają obiektywną ocenę całej sytuacji.

Nieujawniających czytaczy pozdrawiam i cieszę się, że nie robią inplantów, a jeśli robią, to się wstydzą powiedzieć za ile Laughing .

Tak tak nie ujawniajcie się bo CBA może was namierzyć.


Sorry za ironie, ale tak jakoś mam od rana.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mateusz



Dołączył: 25 Cze 2006
Posty: 441
Skąd: zagramanica

PostWysłany: Sro Gru 10, 2008 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no tak - w zasadzie byo nie na temat ale to mozna zmienic...
wycena implantow w skandynawii ? prosze bardzo:
lekarze biora swoje i doliczaja rachunek od technika - ot i cala filozofia. raczej nikt nie kusi sie o liczenie pacjenta " za punkt". ile wkrecenie srubki kosztuje - tego nie wiem - ceny sa rozne. zalezy od gabinetu i stopnia naukowego wkrecajacego.ale sami wiecie jak jest Smile
co do labolatorium .liczy sie :
- model z maska i przeciwzgryzy (modele antagonistyczne) - czesto jest pare modeli roboczych - np. jeden model dzielony (skladany) a inne niekoniecznie. dolicza sie za kazdym razem ilosc replik.
- wzornik - najczesciej nie jest on przykrecany tyloma analogamii ile jest zamontowanych srubek ale nie mniej niz trzy - zeby sie nie bujalo i zeby mozna bylo zgryz pobrac wyraznie i dokladnie. za kazdym razem dolicza sie koszt kazdego analogu. czesto zuzywa sie wiecej analogow podczas calej pracy np. do produkcji lacznikow indywidualnych ale na fakturze zawsze jest wyszczegolnione ile lacznikow na co poszlo
- ustawka - najczesciej na tej samej podstawie na ktorej byl pobierany zgryz. dodam tylko ze raczej lekarze nie pultaja sie jezeli drynie do delikwenta i informuje ze spapral robote i musi powtorzyc zgryz - boja sie fuszerki bo wiedza ze kasuja pacjenta na pol rocznej pensji wiec raczej tylko najwieksi wymiatacze odwaza sie odpowiedziec do sluchawki:"dobra rob pan a ja jakos w zgryzie dopasuje..."
no i jak juz mamy na biurku dobre modele z dobrym zgryzem to trzeba wybrac metode ktora bedziemy robotke robic. zazwyczaj wybieramy najtansza. mozliwosci jest bardzo duzo ale priorytetem jest cena i sposob w jaki chce wykonczyc dentysta pacjenta - licowanie ceramika czy akrylem. choc przyznam ze sposob wykonczenia w calej cenie nie odgrywa wiekszej roli bo w w przypadku duzych mostow to moze byc np. 10 procent ceny w ta czy w ta. zauwazylem tez ostatnio tendencje w przypadku mostow calkowitych ze na gore idzie fajans a na dol akryl. pacjenci nie stukaja i mniejsze ryzyko strzelania fajansu. to takie szczegoly ale wracajmy do tematu
- jak sa srubki elegancko wkrecone najczesciej praca jest przykrecana bezposrednio do implantow. materialow na podbudowe moze byc cala gama: zloto, tytan, cyrkon, chromkobalt. licowane fajansem albo akrylem- od swieta kompozytem. kiedy prace sa na poziome implantow zazwyczaj wysyla sie do jakiegos producenta samych szkieletow - wychodzi taniej i szybciej. ceny tych posrednikow spadaja bo jest ich coraz wiecej na rynku.(ceny spadly o polowe przez oststnie 3-4 lata wiec jak tendencja sie utrzyma za pare lat nie bedzie sensu miec odlewni?) najczesciej trzeba wyslac do nich ustawke ale czasem trzeba walczyc samemu ze szkieletem ktory wysylamy do posrednika a on nam odsyla np w tytanie, wtedy dostajemy juz (niemalze) gotowy szkielet do licowania. dostawce wybieramy w zaleznosci od paltform. najgorzej jak jakis dentysta idiota pomiesza platformy i w jednym pacjencie sa zainstalowane jednoczesnie np. nobel, straumann i frialit... ale sa juz dostawcy ktorzy i z tym sobie radza. wtedy jst sprawa z wycena prosta bo dolacza sie fakture od dostawcy szkieletu + ilosc punktow napalonych. w momencie jak musimy sami wykonac szkielet z plastiku aby wyslac go do posrednika to tez jest fakturowane. jak jest praca ze zlota albo chromokobaltu doliczas robocizne i plastikowe ksztaltki (negatywy implantow - czesto z elementem zlotym) i ewentualnie wage zlota. to jest najprostsza droga Smile
jezeli implanty sa powkrecane tak jak sa Smile i nie da sie przykrecic mostu bezposrednio bo implantow trzeba zastosowac laczniki ktorych jest cala masa. czasem tez lakarz sobie nie zyczy zeby byly mosty przykrecane bo musi potem zalepiac dziury po srubach (ci najbardziej leniwi) i trzeba czasem robic wszystko na lacznikach.czasem po prostu sruby wychodza w dziwnych miejscach i po prostu nie ma wyjscia. do faktury dochodzi wtedy cena lacznikow. jak sa indywidualne to cena jest sporo wieksza ( dochodzi np. koszt analogu, modelowania, waga zlota albo faktura od dostawcy - w zaleznosci od technologi w ktorej przyszlo nam pracowac) jak uzywamy standardowch to jest git ale czesto na fakturze widnieje cos w rodzaju: "dopasowanie standartowego lacznika" czesto po prostu trzeba podebrac lacznik tu i tam... niektore pracownie doliczaja tez do faktury po prostu wybor lacznika - nie duzo, ale zawsze. moim zdaniem to jest fear Smile
- jak jest praca z lacznikami to wypadalo by jeszcze zrobic cos co nie mam bladego pojecia jak po polsku bedzie sie nazywac ale sa to takie szyny za pomoca ktorych lekarz szybko znajdzie pozycje lacznika w pacjencie. w innym przypadku zmarnuje duzo czasu na cos co w innym przypadku zajmie mu minute. my na modelu zazwyczaj wiemy co i jak ale w ustach zmienia sie perspektywa mocno a jak jest jeszcze praca z np. osmioma lacznikami i wszystkie wygladaja "prawie" podobnie a lekarz jest cwiercinteligientem to jakie moga byc efekty - kazdy wie. tu nazywamy to " monterings guide" - takie szyny naprowadzajace. dla wtajemniczonych wiadomo co jest grane...
oczywiscie jak robimy jeden punkt to nie robimy zgryzow i takich innych. jak jest pacjent z proteza oparta na belkach - sprawa wyglada podobnie - wymodelowanie kosztuje tyle i tyle, dopasaownie tyle i tyle + komponenty. tu opisalem mniej wiecej w duzym przyblizeniu jakas taka wieksza prace. jak mamy singla albo 2-3 punktory mostek to sprawa jest mocno uproszczona. podobnie inaczje sprawa wyglada jak pacjent (a raczej jego glowa) laduje w skanerze CT i mamy zdjecie czachyna monitorze ale to jest inna bajka.
kasuje sie zazwyczaj jeszcze za prace pomocnicze - mosty tymczasowe albo protezy osiadajace ktore czesto sa uzywane jako rozwiazanie tymczasowe. taki mostek tymczasowy bedzie trzeszczal sporo - jest na metalowych analogach (czesto tytanowych jezeli producent nie ma innych) wzmacniany wloknem szklanym przy wiekszych brakach. najczesciej licowany akrylem choc czasem i kompozyt sie zdarzy - w zaleznosci od wielkosci brakow i zasobnosci portfela
czesto jest tak ze praca sie przeciaga i do roku - wkrecanie srubek po sylwestrze a nowe zabki na wigilie. najczesciej jednak praca ma jedna fakture na koniec
acha - na koniec jeszcze jedna rzecz - moim zdaniem wazna. musimy jako technicy zdac sobie sprawe ze zanim trafi do nas wycisk z gabinetu to lekarz ktory go wykona wczesniej byl na jakims kursie a przynajmniej gadal przez tel z jakims dobrze przeszkolonym handlowcem z jakiejstam firmy zajmujacej sie sprzedaza komponentow. efekt jest taki ze lekarze zdaja sobie sprawe ile kosztuja poszczegolne komponenty (repliki, analogi, srubeczki i takie tam) czesto korzystaja z tych samych katalogow a nie wszyscy maja we lbach trociny. jak przegnie sie pale z marza na poszczegolne komponenty to chca faktur na te komponenty. wyglada to tak ze nie moge zafakturowac wiekszosci komponentow na siebie ale zamawiajac komponenty do danej pracy pisze na druku zamowieniowym jaki dentysta i pacjent (najczesciej nr dentysty) a firma dostarczajaca komponenty material wysyla do mnie a fakture do lekarza. i znow technik jest w pupke bo to dentysta odpisuje sobie vat a nie my mimo ze to technik uzywa tego co zafakturowane za lekarza. wiec nie radze przeginac z marza na srubki bo jak sie lekarz poskarzy swojemu dostawcy ze ten technik lachudra tyle zdziera to zostanie skrupulatnie poinformowany ze: "tak tak - oszust z tego technika bo to kosztuje przeciez tyle i tyle a fakturka wam sie tez przyda". w przypadkach takich dentystow (jak na razie okolo 50% wszytskich) na fakturach widnieje glownie " wymodelowanie, odlanie, szlifowanie, dopasowanie" itp a srobeczek i innych lacznikow juz nie idzie tam dopisac. uwazam to za kolejne zdzierstwo dentystow ale to juz inny temat.

a tak juz zupelnie na koniec Smile dodam tylko ze polska to wcale nie jest malym krajem a tym bardziej biednym. wystarczyc popatrzec na ile meroli dookola. duzo ludzi ma sporo kaski i ci ludzi powkrecaja sobie srubki bardzo chetnie i beda miec na to kaske. oczywisce nie wszyscy - w bogatszych krajach tez nie wszystkich stac na implanty. problem tkwi w tym ze kolo srubek wszyscy skacza jak kolo jajek. moim zdaniem trudniej zrobic porzadna prace na teleskopach czy zasuwach niz "ucho - ucho" na implantach i to wcale nie sa jakies chore koszta wszystko zalezy od sposobu wykonania pracy. tym bardziej jak jakas pracownia ma sprzet. co za roznica jak jakas pracownia skrobie cyrkonzahnem z takiego samego bloczku most ucho-ucho czy ten sam most z platformami? zadna! problem lezy moim zdaniem w lekarzach bo cenia sie jak w europie i to odstrasza pacjentow a nie ceny technikow. dodatkowo dochodzi zla informacja rowniez ze strony lekarzy ktorzy srobek nie kreca - typu: "na jakiego gwozdzia bedzisz pan\pani srubki krecil? rok sie goi, bolu co niemiara, drogo a jeszcze pani\panu powypada za dwa lata. ja to bym polecil protezke taka a taka..." bez jaj - taki tekscik uslyszal moj kumpel jak poszedl do kliniki zapytac sie ile by kosztowalo pare srubek. kazda pliszka swoj ogonek chwali. jak jakis lekarz bez ambicji do jakiegokolwiek rozwoju i przez cale zycie nauczyl sie tylko brac zgryzy i wyciski (i to jeszcze do bani) pod calkowite to taki jegomosc (lub jejmosc) za chiny ludowe nie bedzie odsylal potencjalnego klienta do innego gabinetu. tylko przekona pacjenta do protezy calkowiej. wracajac do kumpla - jak w koncu znalazl klinike ktora przedtawila konkretna oferte to stwierdzilismy ze taniej bedzie tu na miejscu (po odliczeniu kosztow przelotu) wiec sorry - lekarz kasuje wiecej niz za granica - paranoja. komponenty kosztuja tyle samo wiec bez jaj. oczywiscie sa tez lekarze ktorzy nie przesadzaja ale ci stanowia mniejszosc bo skoro tyle to kosztuje dookola to po co maja tracic kaske. rachunek jest prosty. badania pokazuja wyraznie - w polsce ludzie maja olbrzymie zaufanie do ludzi w bialych kitlach. do dentystow niestety tez. co powie dentysta to jest niepodwazalne bo to przeciez lekarz a ten wie najlepiej. ale o tym mi sie juz pisac nie chce
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Implatoprotetyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dokument bez tytułu Dokument bez tytułu
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), informujemy, że Administratorem Państwa danych osobowych jest L.A.B. PRACOWNIA TECHNIKI DENTYSTYCZNEJ, Oboźna 7/39, 00-332 Warszawa. Przetwarzanie Państwa danych osobowych będzie się odbywać na podstawie art. 6 RODO w celach statystycznych, marketingowych i analizowaniu ruchu na stronie internetowej. Profilowanie używane jest w Google Analytics, Google AdWords. Dane będą przechowywane przez okres od 30 dni do 5 lat. Posiadacie Państwo prawo dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia. Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo zablokować tę opcję samodzielnie w ustawieniach przeglądarki.Akceptuję


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group