Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna Forum dyskusyjne ZGRYZ
Serwis techników dentystycznych i protetyków
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Wysokość zwarcia i zaburzenia ssż
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Okluzja, zwarcie, artykulacja.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Olek



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 794
Skąd: GDAŃSK

PostWysłany: Czw Lip 17, 2008 4:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dluga napisał:
Zwarcie powinno się podnosić na szynach nagryzowych powoli i stopniowo przyzwyczajając pacjenta i jego stawy do nowego ułożenia!

Problemem nie jest podniesienie zwarcia. Zmiana wymiaru pionowego zwarcia nie stanowi dla organizmu niczego złego, ani dobrego.

Problem pojawia się dlatego że "podnosząc zwarcie " zmieniamy całkowicie położenie maksymalnego zaguzkowania(jeżeli jest). Nowe położenie maksymalnego zaguzkowania jest najczęściej przypadkowe względem relacji centralnej, więc tworzymy niezliczoną ilość nowych przedwczesnych kontaktów do których organizm się przyzwyczaja lub nie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dluga



Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 1778
Skąd: Wrocek

PostWysłany: Czw Lip 17, 2008 11:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A no zgadza się wszystko się zgadza Olku można potem jakoś sobie z tymi przedwczesnymi poradzić chiba co?? To tak jak przy Ortodoncji w nowym ułożeniu zębów też tak się dzieje najczęściej jak lekarz nie pomoże to organizm sobie nie poradzi i recydywa hi hihi
_________________
dużo nas, dużo nas...Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Olek



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 794
Skąd: GDAŃSK

PostWysłany: Pią Lip 18, 2008 8:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dluga napisał:
A no zgadza się wszystko się zgadza Olku można potem jakoś sobie z tymi przedwczesnymi poradzić chiba co??


Albo organizm się uczy i toleruje przedwczesne kontakty, albo nie. Jak nie, to zaczynają się problemy. Najgorzej jest jak po "leczeniu" nie ma w ogóle maksymalnego zaguzkowania...

Dluga napisał:
To tak jak przy Ortodoncji w nowym ułożeniu zębów też tak się dzieje najczęściej jak lekarz nie pomoże to organizm sobie nie poradzi i recydywa hi hihi


No, i to jest najczęstsza przyczyna recydywy, obrotów i itd. po leczeniu orto, a nie jakieś mityczne więzadła okrężne i inne włókna przyzębia.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Odysek



Dołączył: 03 Lip 2005
Posty: 1508
Skąd: Dziki Zachód

PostWysłany: Pią Lip 18, 2008 8:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Olek napisał:
Problemem nie jest podniesienie zwarcia. Zmiana wymiaru pionowego zwarcia nie stanowi dla organizmu niczego złego, ani dobrego.


Olku - a jak mają się do tego zmiany na poziomie stawowym - czyli nowa relacja zespołu dół stawowy - krążek stawowy - głowa stawowa oraz otaczających je mięśni? Zmiany na poziomie zębowym (czyli inny wzorzec zaguzkowania) są jak najbardziej oczywiste, ale co ze stawami? Czy w przypadku znaczych zmian gnatologicznych nie powinno się stosować jednak szyn, o których pisała Długa? Jak to w końcu jest, bo co chwila słychać inne opinie na ten temat?

Pozdrawiam!
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=nVPE6EOreFw - polecam...

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Olek



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 794
Skąd: GDAŃSK

PostWysłany: Pią Lip 18, 2008 8:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czy ja mówiłem ze szyny są złe? Szyny tak, ale nie po to by zwiększyć wymiar pionowy, ale po to by wyłączyć z funkcji prowadzenie na zębach. Chodzi o zdeprogramowanie i przećwiczenie czy ta relacja centralna to to, czy to nie to?

To że szyny podnoszą zwarcie to tylko skutek i narzędzie a nie cel.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dluga



Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 1778
Skąd: Wrocek

PostWysłany: Pią Lip 18, 2008 2:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odysek napisał:
Olek napisał:
Problemem nie jest podniesienie zwarcia. Zmiana wymiaru pionowego zwarcia nie stanowi dla organizmu niczego złego, ani dobrego.


Olku - a jak mają się do tego zmiany na poziomie stawowym - czyli nowa relacja zespołu dół stawowy - krążek stawowy - głowa stawowa oraz otaczających je mięśni? Zmiany na poziomie zębowym (czyli inny wzorzec zaguzkowania) są jak najbardziej oczywiste, ale co ze stawami? Czy w przypadku znaczych zmian gnatologicznych nie powinno się stosować jednak szyn, o których pisała Długa? Jak to w końcu jest, bo co chwila słychać inne opinie na ten temat?

Pozdrawiam!



Odi w tej sprawie - Stawu skoroniowo... Wzywam do wystąpień na forum- Saly... hi hi hi no On mnie poprostu kiedyś zabije i Udusi własnymi Rencyma, ale niech Gadzina trochę wiedzą się podzieli Wink

No i Co drogi S. Podzielisz się???
_________________
dużo nas, dużo nas...Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salaygomez



Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 173
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Lip 21, 2008 8:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ok. Długa wypowiem się z wielką co prawda niechęcią, bo stwierdzam ze smutkiem, że każdy z zajmujących się stomatologią vel handlem towarami dentystycznymi zna się na tym najlepiej. Pozwolę sobie na lekkie przedstawienie swojej skromnej osoby. Oprócz bycia technikiem dentystycznym skończyłem 5 letnie magisterskie na fizjoterapii w Łodzi. Dyplom robiłem z Bólów mięśniowo powięziowych głowy i szyi w zakładzie neurologii i fizjologii zaburzeń czynnościowych narządu żucia u Wspaniałego Człowieka, Fachowca i Mędrca Profesora Wojciecha Splita. Z Zakładem jestem nadal związany pracując tam jako fizjoterapeuta.

No cóż Kochani, jest wiele dróg, które niestety często prowadzą w ślepy zaułek. Na szczęście adaptacja organizmu ludzkiego jest zaskakująca i jakąkolwiek podejmiemy decyzję o leczeniu mamy jeszcze pojęcie placebo działające do 70% przypadków. Rzeczywiście heglowskie traktowanie układu zębowo-zębowego jako swoistego rodzaju stawu jest jedną ze zgrabniejszych teorii, ale niestety niepełną. Moi drodzy powtarzam to za moim Wspaniałym Mistrzem Profesorem Splitem: Jakiekolwiek oddzielenie SSŻ i zębów od OUN (ośrodkowy układ nerwowy) i mięśni jest, szczególnie w dobie dzisiejszej wiedzy (pamiętajmy, że liczą się najbardziej opracowania do 10 lat wstecz) wysoce ryzykowne bądź nawet (o zgrozo!) błędne. W czerwcowym Magazynie Stomatologicznym puściliśmy recenzowany artykuł o tym co i jak robimy naszym pacjentom. Tam w sposób praktyczny został przedstawiony uproszczony algorytm postępowania u osób z naprawdę poważnymi problemami. Sukces został osiągnięty poprzez działanie zespołowe kilku fachowców z różnych dziedzin (dentystów, neurologów i fizjoterapeuty)
Kolejną kwestią są szyny. W dobie dzisiejszej wiedzy naturalne dla każdego z nas powinno być stosowanie szyn twardych. Ok. jak ktoś lubi to może się zastanawiać czy szyna deprogramuje (NTI) czy stabilizuje (np. szyna stabilizująca) czy relaksuje (np. Michigan, lub urządzenie Prof. Włocha z Poznania) czy tam co tam kto chce. Jest tylko jedno ale. Parę miesięcy temu miałem w ręku amerykańskie opracowanie, które mówiło, że cokolwiek się nie wsadzi pomiędzy zęby to to relaksuje (za wyjątkiem szyn miękkich, które „zachęcają” do parafunkcji). Przykłady praktyczne są na wyciągnięcie ręki. Jest kilka prostych testów fizjoterapeutycznych badających zakres w stawach kręgosłupa i nie tylko. Jak pacjent wykonuje testy (zarówno bierne jak i czynne bez niczego pomiędzy zębami zakresy są niewielkie. Wystarczy wsadzić pomiędzy zęby kawałek czegokolwiek np. rolki ligniny i zakres ruchów zwiększa się tak bardzo, że sam pacjent jest zaskoczony. Po wyjęciu przedmiotów z ust sytuacja powraca do tej co była na początku.
Temat jest tak rozległy, że z braku czasu mogę polecić świetną książkę autorstwa JP Okesona „Leczenie dysfunkcji narządu żucia i zaburzeń zwarcia”. To dobra pozycja zawierająca w miarę nową wiedzę. Proponuję dopiero po jej przeczytaniu ewentualnie powrócić do tematu, bo na razie mam wrażenie, że cofnąłem się o 25 lat wstecz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Olek



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 794
Skąd: GDAŃSK

PostWysłany: Pon Lip 21, 2008 10:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dlaczego u większości pacjentów NTI pomaga, a u niektórych dramatycznie nasila objawy?
Co to za "amerykańskie opracowanie"?
"Wystarczy wsadzić pomiędzy zęby kawałek czegokolwiek np. rolki ligniny i zakres ruchów zwiększa się tak bardzo, że sam pacjent jest zaskoczony. Po wyjęciu przedmiotów z ust sytuacja powraca do tej co była na początku" Dlaczego tak się dzieje?

Pewnie to ja jestem zacofany o te 25 lat Wink dlatego się pytam Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
cirrus



Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 375

PostWysłany: Pon Lip 21, 2008 11:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Salay więcej śmiałości prosimy Wink - piszesz tutaj głównie do zainteresowanych, dla których pkt widzenia fizjoterapeuty jest w sposób oczywisty cenny (jak i inne).
Nie zakładaj z góry, że to gadanie po próżnicy- na razie wszyscy są zainteresowani myślę...więc w wolnej chwili możesz coś więcej skrobnąć Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
salaygomez



Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 173
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Lip 22, 2008 4:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Olku absolutnie nie chciałem Cię urazić, ja sam jak zaczynałem parę lat temu zgłębiać wiedzę nie mając jeszcze dostępu do medlinu czy science direct itp. karmić się musiałem opasłymi podręcznikami z „krążkologii”. Ten problem niestety mamy wszyscy. Fakt faktem, że na tamte czasy już samo zwrócenie uwagi na problem i inne postępowanie niż chirurgiczne ( może Pamiętacie, że jeszcze nie tak dawno zaburzenia narządu żucia leczyli tylko chirurdzy) było sporym sukcesem. Niemniej jednak w tym wszystkim zapomniano o zasadniczej kwestii, a mianowicie, że sam SSŻ jest tylko biernym narządem ruchu a czynny układ, na który składają się mięśnie, którymi zawiaduje OUN radośnie pominięto. Z anatomii wszyscy pamiętamy, co składa się na górne i dolne piętro SSŻ i jak wrażliwe są silnie unerwione struktury zakrążkowe – to podstawy. Ale jedna kwestia zagubiła się w gąszczu wiedzy a mianowicie fakt, że bezpośrednio do SSŻ wchodzi mięsień skrzydłowy boczny górny. No i ten nieszczęsny Pterygoideus w sytuacji np. dużego stresu pacjenta pociąga krążek doprzednio powodując m.in. tzw trzaski. Po ustąpieniu sytuacji stresowej, krążek z powrotem wchodzi na swoje miejsce. Kwestia jego kształtu sprzyja lub nie częstemu jego wypadaniu. Amerykańska Profesor Pani Jannet Travell odkryła i opisała (razem z Simonsem „Myofascial Pain Syndrome and dysfunction”) przyczynę takiego stanu. Nazwała tę jednostke chorobową bólami mięśniowo-powięziowymi wywołanymi przez punkty spustowe. Jednostka ta według Dworkina i LeResche’a jest jednym z zespołów dysfunkcji narządu żucia. Punkty spustowe to napięte pasma na powięzi mięśni, które przenoszą ból według określonych wzorców. Poza tym skracają one patologicznie mięśnie. Powracając do mięśnia skrzydłowego, można doświadczalnie wykazać, że inaktywacja punktów spustowych z późniejszym jego rozciągnięciem wykonanym bezpośrednio po zabiegu i samodzielnie przez pacjenta zmniejsza objawy. Problem tkwi we wszystkich mięśniach mających powięzie. Nas głównie interesują: sternocleidomastoideus (zarówno głowa mostkowa jak i obojczykowa) wywołujący m.in. ból bezpośrednio do ucha imitujący ból w stawie, trapezius mający wzorzec bólu rzutowanego w kierunku do góry, dodajcie sobie do tego jeszcze digastricusa, messetera i temporalisa rzutujące ból do zębów (każdemu mięśniowi odpowiadają wzorce bólu rzutowanego do określonych zębów) no i macie niezły „koktajl”. Bywają sytuacje, kiedy Pacjent ma połowę zębów już przeleczonych endodontycznie (bo bolały) i dopiero trafia na stół do masażu, bo martwe zęby (lub miejsca po nich) nadal bolą. No i podczas terapii okazuje się, że wystarczyłoby porozciągać go, wcześniej inaktywując punkty spustowe. Oczywiście przy rozpatrywaniu dnż, należy również zbadać pacjenta pod kątem schorzeń neurologicznych np. neuralgii, przeprowadzić wywiad dotyczący przebytych urazów, odnaleźć czynniki stresujące, endokrynne itd. Tego wbrew pozorom jest BARDZO DUŻO i nie można tego upraszczać jedynie do szyn i okluzji, bo może się to zemścić wcześniej czy później.
Jeśli chodzi o deprogramator, tutaj sytuacja może wyglądać różnie i najprawdopodobniej odnosi się do propriocepcji, na której deprogramacja bazuje. Doskonale z pewnością Pamiętasz, że najwięcej proprioceptorów jest właśnie w miejscu siekaczy w szczęce. Istnieje pewien procent osobników bardzo wrażliwych z niskim progiem bólowym i u nich według mojej skromnej osoby należałoby wprowadzić (po stwierdzeniu objawów i odstawieniu urządzenia) nieco inne metody. Ci ludzie często trafiają do mnie i fizjoterapia, którą przeprowadzam z nimi opiera się zazwyczaj na przemodelowaniu patologicznych wzorców ruchowych różnymi technikami w tym hamowaniem nerwowo-mięśniowym i najważniejszą kinezyterapią. Drugim powodem może być Fenomen Godona (przy permanentnym noszeniu urządzenia - czasem są tacy "ambitni" pacjenci). To dotyczy większości szyn, które nie obejmują równomiernie płaszczyzny zgryzowej. 2 lata temu mielismy pacjentkę po terapii okluzyjnej, która przyszła do nas ze zgryzem otwartym no i tutaj nie było już nikomu do śmiechu (schorzenia jatrogenne są naprawdę czasem dołujące). Pacjentka była ofiarą tzw. Szyny repozycyjnej i zamiast repozycji krążka została przypadkowo przeleczona ortodontycznie. Na domiar złego jej zgryz wyszedł kompletnie z triad i mieliśmy wszystko guzek w guzek.
Opisując kwestię korelacji kręgosłupa z narządem żucia miałem na celu pokazanie, że korelacja nie oznacza często związku przyczynowo-skutkowego (jak czasem twierdzą niektórzy terapeuci manualni). Teorii na ten temat jest kilka jedna mówi o tym, że skrócenie mięśni żwaczy, które nota bene są również mięśniami posturalnymi niezależnymi w dużej mierze od naszej woli wywołuje pewnego rodzaju reakcję łańcuchową – skurcz odległych struktur, a zwiększenie długości mięśni żwaczy poprzez włożenie czegokolwiek pomiędzy zęby gumka myszka, szyna, wałki powoduje poprzez reakcję łańcuchową wydłużenie nawet odległych mięśni. Oczywiście istotne jest tu jak zwykle odwołanie się do OUN w tym przypadku najprawdopodobniej do nie odkrytej jeszcze do końca drogi móżdżkowej. Terapia manualna mówi tu także o łańcuchu wstępującym i zstępującym bez bezpośredniego odniesienia do OUN ale mam wrażenie, że wcześniej czy później zostanie ona definitywnie obalona przez którąś z teorii nerwowo – mięśniowych. Dlaczego? Z prostego powodu: jeżeli zazwyczaj robię imprezę po zdanym egzaminie to wcale nie oznacza, że jak zrobię imprezę przed egzaminem to go zdam, prawda? Łańcuch zstępujący i wstępujący są właśnie jak egzamin i impreza – korelują ale nic poza tym. Biorąc pod uwagę powyższe wynurzenia jeszcze raz pokuszę się o wniosek, że działanie objawowe szyn pomaga tylko i wyłącznie w trakcie ich noszenia lub krótko po i dlatego oprócz terapii okluzyjnej należy zawsze pamiętać o fizjoterapii z kinezyterapią, psychoterapii lub leczeniu neurologicznym, endokrynologicznym, alergologicznym itd.

Mam nadzieję Cirrusie, że sprostałem Twoim oczekiwaniom.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ciociamija



Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 502
Skąd: z PGR-u

PostWysłany: Wto Lip 22, 2008 5:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje oczekiwania przeroałeś. Shocked Co prawda miałam anatomię dość szczegółową całego organizmu ludzkiego nie tylko głowy i to pobieżnie jak znakomita większość techników, ale zostawmy te stare dzieje na boku. Było minęło z tej wiedzy od wieków nie korzystam więc zapadła się w zakamarki mojej kory mózgowej i zaśniedziała jak nieużywane styki. Embarassed Dlatego proszę po ludzku na poziomie technika nie akademii medycznej.
z Góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
Dluga



Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 1778
Skąd: Wrocek

PostWysłany: Wto Lip 22, 2008 5:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gomez to jest taki ktos kto jak go będziecie naciskać by raz pisał dokładnie o co kaman, a raz by pisał po ludzku to się zamknie w sobie i nici z wykładów Razz Razz Razz Albo jakieś kuplety priwowe zacznie uskuteczniać nie daj Bóg! Ciociu ja też już pewnych rzeczy nie pamiętam, o niektórych nawet nie pamiętam że wiedziałam Embarassed Embarassed Embarassed więc biorę atlas anatomiczny i sobie przetłumaczę te nazwy hihihihi polecam taki wysiłek Wink
_________________
dużo nas, dużo nas...Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ciociamija



Dołączył: 09 Paź 2007
Posty: 502
Skąd: z PGR-u

PostWysłany: Wto Lip 22, 2008 9:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

w atlasie nie ma wszystkiego
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość OdwiedĽ stronę autora
stanislaw



Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 1657
Skąd: Wadowice

PostWysłany: Sro Lip 23, 2008 2:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie.
Proponuję jeden z 11 tomów Bochenka.Osobiście idę odszukać atlas 3 tomowy Sienielnikowa ( chyba tak się to pisze),gdzieś go maiłem (taki duży format,jak dobrze pamiętam).
Miłego Poranka Staszek
_________________
"Co było nie wróci i szaty......
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM MSN Messenger
Olek



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 794
Skąd: GDAŃSK

PostWysłany: Sro Lip 23, 2008 7:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

salaygomez napisał:
Olku absolutnie nie chciałem Cię urazić, ja sam jak zaczynałem parę lat temu zgłębiać wiedzę nie mając jeszcze dostępu do medlinu czy science direct itp. karmić się musiałem opasłymi podręcznikami z „krążkologii”.


Gdzie ja tam mam się obrażać, ja tam jestem małą myszką co jeszcze się ciągle uczy(i oby tak zawsze było) Wink
Obrazić to by się mógł taki Sigurd Ramfjord, Major M. Ash, L.D.Pankey, Peter Dawson jeżeli by czytali(no i z innych oczywistych względów, nie), a nawet jeżeli, to takie obrzucanie się epitetami za wielką wodą to norma. (No może obrzucają się bardziej „merytorycznym mięsem argumentów”)
salaygomez napisał:

Jeśli chodzi o deprogramator, tutaj sytuacja może wyglądać różnie i najprawdopodobniej odnosi się do propriocepcji, na której deprogramacja bazuje. Doskonale z pewnością Pamiętasz, że najwięcej proprioceptorów jest właśnie w miejscu siekaczy w szczęce. Istnieje pewien procent osobników bardzo wrażliwych z niskim progiem bólowym i u nich według mojej skromnej osoby należałoby wprowadzić (po stwierdzeniu objawów i odstawieniu urządzenia) nieco inne metody. Ci ludzie często trafiają do mnie i fizjoterapia, którą przeprowadzam z nimi opiera się zazwyczaj na przemodelowaniu patologicznych wzorców ruchowych różnymi technikami w tym hamowaniem nerwowo-mięśniowym i najważniejszą kinezyterapią. Drugim powodem może być Fenomen Godona (przy permanentnym noszeniu urządzenia - czasem są tacy "ambitni" pacjenci). To dotyczy większości szyn, które nie obejmują równomiernie płaszczyzny zgryzowej. 2 lata temu mielismy pacjentkę po terapii okluzyjnej, która przyszła do nas ze zgryzem otwartym no i tutaj nie było już nikomu do śmiechu (schorzenia jatrogenne są naprawdę czasem dołujące). Pacjentka była ofiarą tzw. Szyny repozycyjnej i zamiast repozycji krążka została przypadkowo przeleczona ortodontycznie. Na domiar złego jej zgryz wyszedł kompletnie z triad i mieliśmy wszystko guzek w guzek.


To że długoczasowe użytkowanie przednich deprogramatorów okluzyjnych (jakim w zasadzie jest NTI) powoduje intruzje zębów wraz z wyrostkiem to oczywista oczywistość i niejedna osoba takie efekty „leczenia” widziała. Według nie mojej skromnej osoby nasilenie objawów podczas noszenia NTI jest spowodowane tym iż objęcie szyną tylko odcinka przedniego powoduje kilkukrotny wzrost obciążeń kompresyjnych ssż i jeżeli ktoś ma wewnątrz stawową patologię to ... Oczywiście receptory nacisku w ozębnej, nerwy, mięśnie i cała ta "bioelektronika" bierze udział.
Peter E.Dowson ,Functional Occlusion From TMJ to Smile Design.

Z tego co piszesz, jeżeli się nie mylę, jesteś zwolennikiem/wyznawcą teorii nerwowomięśniowej i może skomputeryzowanych elektrodiagnostycznych urządzeń?

Czytając twoje wypowiedzi nasuwa mi się wiele pytań ale Długa napisała ... więc ograniczę się do jednego.

Czy według ciebie ukształtowanie powierzchni okluzyjnych zębów w stosunku do stawu skroniowo żuchwowego i samego stawu nie ma żadnego znaczenia?
Byłbym bardzo dźwięczny gdybyś wyjaśnił swój punkt widzenia, bo dobrze jest patrzeć na problem z wielu stron.

PS A gdzie się podziali w dyskusji Ci wszyscy miłośnicy pełno ustawialych artykulatorów, co bez nich życia nie widzą.? Powinni chyba bronić własną piersią gnatologii?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Okluzja, zwarcie, artykulacja. Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dokument bez tytułu Dokument bez tytułu
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), informujemy, że Administratorem Państwa danych osobowych jest L.A.B. PRACOWNIA TECHNIKI DENTYSTYCZNEJ, Oboźna 7/39, 00-332 Warszawa. Przetwarzanie Państwa danych osobowych będzie się odbywać na podstawie art. 6 RODO w celach statystycznych, marketingowych i analizowaniu ruchu na stronie internetowej. Profilowanie używane jest w Google Analytics, Google AdWords. Dane będą przechowywane przez okres od 30 dni do 5 lat. Posiadacie Państwo prawo dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia. Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo zablokować tę opcję samodzielnie w ustawieniach przeglądarki.Akceptuję


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group