Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna Forum dyskusyjne ZGRYZ
Serwis techników dentystycznych i protetyków
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
Relacja z kongresu w Szczyrku '2014

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Party zone
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
miczman
Site Admin


Dołączył: 05 Paź 2003
Posty: 1252
Skąd: wawa

PostWysłany: Czw Kwi 10, 2014 5:14 pm    Temat postu: Relacja z kongresu w Szczyrku '2014 Odpowiedz z cytatem

Tym którzy oczekiwali, że sprawozdania ze Szczyrku nie będzie zrobimy kolejny niemiły zawód i oto malutka relacje przed wami.

„Zmiany, zmiany, zmiany....”- jak mawiał prezes Ochódzki Ryszard*. Tak, zmiany będą potrzebne i niechybnie nastąpią bo wierzę, że Polak potrafi. Tymczasem, trzeba powiedzieć jak było.

Faktycznie, minęły już chyba czasy, gdy kongres w Szczyrku notował ponad 300 -osobowe składy uczestników i byłby naiwnym ten, kto oczekiwał takich ilości w tym roku. Tym bardziej, że wiele imprez odbywających się w ostatnich kilkunastu miesiącach notowało raczej umiarkowane powodzenie i sukcesy. Nie bez znaczenia jest, że w tym przypadku mówimy o imprezie odbywającej się z powodzeniem od 7 – miu edycji w praktycznie niezmienionej konwencji, co jest zarówno zaletą jak i wadą ale o tym za chwilę. Wystarczy powiedzieć, że w tym roku liczba uczestników wraz z personelem firm zamknęła się chyba w liczbie około 170 -ciu osób; co naprawdę w obecnych warunkach jest ładnym wynikiem. Obiekt, w którym odbywa się impreza, jest rozległy tak więc gdy uczestnicy podzielili się na grupy praktyczne, uczestników wykładów czy zajęcia integracyjne w podzespołach to odnosiło się wrażenie że jest zdecydowanie bardziej spokojnie i hm... kameralnie. Ciekawostką jest, że pojawiło się wiele nowych twarzy, nierzadko młodych za to ubyło starych wyjadaczy kongresowych i etatowych „wycieraczy parkietów” na imprezach wieczornych.

Formuła kongresu pozostała niezmieniona tzn. prezentacji w postaci wykładów na dużej sali, malutki zakątek dla stoliczków z ofertą kilku firm handlowych czy wydawnictw branżowych oraz tematyczne warsztaty praktyczne i prezentacja w wydzielonych salkach. Nowością w formule był dobór prelegentów. Po raz pierwszy mieliśmy do czynienia prezentacjami dorobku naszych rodzimych koleżanek i kolegów, którzy dzielili się swoimi wizjami i doświadczeniem zarówno teoretycznie jak i praktycznie.
Tematyko obejmowała wszystkie najbardziej aktualne tematy czyli nowoczesne technologie wspomagane komputerowo CAD/CAM, zaawansowaną ceramikę wszelkiego rodzaju, dobór kolorów i fotografię, implantologię protetyczną oraz technologie szkieletów i kompozytów. Czyli całkiem niezły przekrój, mając na uwadze że rezygnacja z oklepanych akryli i schyłkowych termo-elastyków pokazywała, że w tych dziedzinach trudno jest o zaprezentowanie czegoś odkrywczego. Czy decyzja o rezygnacji z zagranicznych wykładowców, najczęściej będących tubami firmowymi, na korzyść wyłącznie rodzimych była słuszna? Najlepiej oceniliby to sami słuchacze i tylko oni mają prawo wypowiadać się o wrażeniach wyniesionych z tych spotkań. Uczciwie przyznam, że po raz pierwszy grzecznie przesiedziałem swój pierwszy kongres w okolicach stolika firmowego i nie miałem wielu okazji posłuchać lub pooglądać odbywających się prezentacji. Jednak krótkie wypady jakie poczyniłem, dały mi tylko potwierdzenie przypuszczenia, że niektóre tematy cieszyły się zdecydowanie większym zainteresowaniem od innych. Czym było to spowodowane - trudno dociekać, jednak opinie uczestników wykładów i prezentacji, jakich z kolei wysłuchałem zdecydowanie więcej niż poprzednio, pozwalają przypuszczać, że nie wszystkie tematy zostały tak samo atrakcyjne podane a i co do poziomu niektórych prezentacji pojawiały się zarzuty i grymaszenia. Cóż, zawsze tak jest i to niezależnie od kraju pochodzenia prelegentów a bardziej od ich doświadczenia i umiejętności przekazywania treści - co nie jest absolutne jednoznaczne z posiadaną przez nich wiedzą. Jednak gdy popatrzyłem chwilę na dynamiczny przekaz naładowany emocjami na temat ceramiki w wydaniu Kuby Zimmera lub gromadę słuchaczy słuchających stonowanego i rzeczowego kursu prowadzonego przez Krzyśka Boczara to jestem pełen optymizmu, że powoli wyrośnie nam grupa profesjonalnych prelegentów, którzy będą zapełniali sale swoich pokazów czy kursów.

Zabawa i integracja jest od początku elementem spotkań w Szczyrku które były nie do pominięcia.
W tym roku wszystko odbywało się podobnie i na tym samym poziomie, no, hm.. może poza Panem Magikiem, który umiejętności rozbawiani do łez publiki może pozazdrościć co najmniej kilku radosnym uczestnikom konferencji. Co prawda *, występ iluzjonisty oprócz miernych braw nie pozostawił po sobie zepsutych zegarków i damskiej garderoby, zwichniętych kostek i porwanych markowych koszul. Nijak nie zapamiętamy jarmarcznych trików ze sznurkiem czy papierowymi kulkami bo czymże one są w porównaniu z widokiem pranego po pysku zawodnika, który bełkotliwym głosem powstrzymuje swoich ziomali od spieszenia mu na ratunek i bierze stronę oprawcy mówiąc ….” on ma rację, należało mi się ...” Smile To jest dopiero magia, która trzeba było zobaczyć.
Zatem ten kto chciał - bawił się przednio jak zazwyczaj, kto nie chciał grzał krzesełka ( choć uczciwie przyznam siedzących było naprawdę mało a i dobry skrzat w kowbojskim kapeluszu, przebrany ponoć za tapetę, donosił zmrożony napój regeneracyjny. DJ był wyrozumiały bo tylko raz puścił „Bałkanicę” i „My słowianki” a do tego plastyczny jak acetal bo kilkukrotnie próbował bezskutecznie zakończyć zabawę a potem ulegał perswazji.

Organizacja. Cóż, myślę że już nie raz podkreślałem mój absolutny szacunek dla kawału doskonałe zrobionej roboty przez klan Polaków. Tak samo było i tym razem, zapięte na ostatni guzik z wieloma udogodnieniami i opcjami dla uczestników. Nic nie jest w stanie zepsuć doskonałej wizytówki organizatora, nawet koszmarnie nudna koferansjerka Andrzeja lub jazda bez trzymanki ( czyli planu prezentacji ) podczas zapowiadania prezentacji i przyznam, że za każdym razem w ciemno będę polecał jego projekty. Patrząc na ciut zmęczoną minę żony organizatora w dniu wyjazdu uświadamiam sobie jaki kawał niewdzięcznej roboty to nakręcenie a potem zrealizowanie
takiej imprezy dlatego tym bardziej jest pełen Szacun , Miłka ! Chociaż z drugiej strony, dla takich recepcjonistek jakie pomagały przy obsłudze kongresu dałbym z siebie dużo...

Zmiany, zmiany, zmiany....są potrzebne i chyba należy się ich spodziewać. Każda impreza ma swój punkt kulminacyjny i czas gdy potrzebne są zmiany dopasowujące ją do potrzeb i oczekiwań bieżącej chwili. To samo dotyczy spotkań w Szczyrku. Zmiana formuły, miejsca, formy prezentacji może tylko wpłynąć na odświeżenie imprezy w kalendarzu spotkań. Myślę, że jest to naprawdę potrzebne i niestety konieczne bo z jednej strony można marudzić i utyskiwać, że coś się znudziło czy wypaliło ale z drugiej nie należy zapominać, że nie ma żadnej imprezy branżowej dla techników będącej w tej chwili przejąć ciężar i rolę tych spotkań.

Do zobaczenia za dwa lata ...jeszcze nie wiem gdzie.

micz

* dla rozgarniętych...
** dla wtajemniczonych Smile....

Zdjęcia dzięki uprzejmości przemiłych Pań z redakcji Nowoczesnego Technika Dentystycznego.












_________________
www.zgryz.com - forum techników, kontakt w sprawie reklamy oraz administracji: zgryz@zgryz.com

ZGRYZ jest już na Facebook. Też. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email OdwiedĽ stronę autora Adres AIM
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Party zone Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group